Napotkane perełki...

Świat

Elba, wyspa Wenus...Włochy.

 

 

Nikomu nie wolno drżeć przed nieznanym, gdyż każdy jest w stanie zdobyć to, czego pragnie i to, czemu mu potrzeba...                                              Paulo Coelho

 

 

 

Na Morzu Tyrreńskim i Liguryjskim znajduje sie siedem wysp należących do Archipelagu Toskańskiego. Najsłynniejszą, największą, najbogatszą i najpiękniejszą jest Elba, nazywana wyspą Wenus. Wg pewnej, pięknej  legendy Archipelag Toskański powstał z naszyjnika bogini Wenus. Zakochana w tutejszych ciepłych, morskich wodach, często tutaj przebywała. Pewnego razu, bogini Wenus zażywała kąpieli morskich w Morzu Tyrreńskim, i stała się rzecz straszna. Z jej szyi zsunął się niezbyt długi lecz niezwykle piękny naszyjnik perłowy. I właśnie Elba jest jedną z pereł tego naszyjnika.

 

 

 

 

Wenus jest boginią piękna i miłości, nie może być inaczej, więc i wyspa Elba zachwyca pięknem śródziemnomorskiej przyrody, romantycznymi zatoczkami, klifami, piaszczystymi plażami, małymi miasteczkami, wioskami, błękitnym niebem, lazurowym morzem... Wyspa wiecznie zielona, zachwyca mnóstwem roślinności i kwiatów... Aby dostać się na wyspę wypływamy z portu Piombino. Statki pasażerskie pływają z Piombino do stolicy Elby Portoferraio, mniej więcej co godzinę. Oprócz połączenia promowego jest z wyspą również połączenie lotnicze. Jeszcze tylko załadunek samochodu i następnie przechodzi się na pokład promu osobowego. Spojrzenie na port i cóż za miłe spojrzenie, ooo,  nasz statek Jerzy, miły to jest widok kiedy jest się zagranicą... Podróż trwa około 1 godz. 10 min. a odległość od kontynentu to przeszło 20 km. Niby niedaleko, i godzinne  pływanie po morzu bardzo szybko mija,  ponieważ jest bardzo miła i przyjemna.

 

 

 

 

 

 

Portoferraio, można tłumaczyć jako port żelaza, ponieważ na Elbie już w czasach etruskich znajdowały się tutaj kopalnie rudy żelaza. Elba jest wyspą górzysta, jej najwyższy szczyt to, Caponne 1000 m n.p.m. Wyspą bardzo kolorową, wszędzie kwitnie mnóstwo kwiatów o bardzo żywych, intensywnych, jaskrawych kolorach... Kiedy wpływa się do portu i stolicy Elby, Portoferraio zauważa się, że jest  w formie podkowy. Od strony północnej, jest bardzo stromy, wysoki brzeg,  a od zachodu wysoko na skale jest fort Falcone oraz cytadela Medicee. Miasto tarasowo wznosi się ku górze. Uliczki to pną się w górę, to pionowo schodzą w dół i znów w górę. Są urocze zaułki, a kiedy jest się na szczycie wzgórza widoki zapierające dech w piersiach. Jest cudnie.

 

 

 

 

 

 

Elba ma bardzo długie dzieje. Jest starsza niż Rzym. Przechodziła spod jednego panowania pod drugie. Należała do Etrusków, Kartagińczyków, Pizańczyków, Medyceuszy, Hiszpan... Władało nią Królestwo Neapolu, Francja, Anglia. Wszyscy pozostawiali tu swoje ślady. Elba znana jest przede wszystkim jako miejsce zesłania francuskiego cesarza Napoleona I Bonaparte. Kiedy doszło do tzw. Bitwy Narodów pod Lipskiem w dniach 16 -19 października 1813 roku, to właśnie ta bitwa zdecydowała o upadku potęgi napoleońskiej bowiem Napoleon poniósł sromotną klęskę. Cesarz złożył abdykację bezwarunkową. Zachował tytuł cesarza, w posiadanie otrzymał dożywotnio wyspę Elbę, roczną pensję 2 mln franków i mógł zatrzymać przy sobie 400 ludzi ze swej przybocznej gwardii, w tym było 100 Polaków - lansjerów( ułanów) czyli lekką kawalerię z kilkoma generałami m.in. Pawłem Jerzmanowskim. Polacy liczyli, że cesarz pomoże odzyskać im Ojczyznę. Napoleon przybył na wyspę na pokładzie fregaty Undaunted i rozpoczął tutaj swoje życie, a było to 3 maja 1814 roku. Napoleon doskonale wiedział, że może odzyskać tron jedynie przy pomocy armii i tylko przy pomocy armii ten tron utrzymać. Znając temperament, wykształcenie, światłość zasad, jego skrupulatność, wiemy, że od razu stworzył sprawną organizację na wyspie, ożywił handel, wydobycie żelaza, tworzył pomysły m.in utworzenia przemysłu jedwabniczego. Zadbał, aby zakładano piękne, włoskie ogrody z wiecznie zielonymi krzewami, mimozami, jaśminami, rozmarynem...

 

 

 

 

 

Napoleon po przybyciu na wyspę zamieszkał najpierw w ratuszu, a dopiero 21 maja przeprowadził się do Villi dei Mulini. Tutaj znajduje się muzeum poświęcone Napoleonowi. Zwiedzający mogą zwiedzić kilka pomieszczeń m.in bibliotekę w której znajduje się około 2000 woluminów, barokową sypialnię, salon ze stylowymi meblami w stylu empire...

 

 

Jedną z willi zajmowanych przez Napoleona i jego dwór podczas wygnania na wyspie Elbie było Palazzina dei Mulini. Aby do niego dotrzeć należało iść bardzo stromo i wysoko pod górę. Po drodze mijaliśmy domki w których mieszkali nasi polscy ułani. Napoleon nawet podczas wygnania nie zrezygnował z posiadania książek w bibliotece. Już z sobą przywiózł na Elbę 186  prac wybranych osobiście z dwóch bibliotek zamku Fontainbleau. W ciągu tych kilku miesięcy pobytu na wyspie zgromadził zbiór 2400 woluminów...

 

 

 

 

 

 

Jako ciekawostkę wartą uwagi o której należy powiedzieć to było posiadanie przez to maleńkie państewko  swojej flagi. Na białym tle pomarańczowy ukośny pas z trzema złotymi pszczołami. Z takim elementem spotkamy się jeszcze kilka razy m.in. w willi San Martino, którą Napoleon odkrył podczas jazdy konnej. Postanowił urządzić ją jako posiadłość letnią...

 

 

 

 

 

 

Willa San Martino położona jest około 5 km od Portoferraio, w niezwykle pięknej dolinie. Willa usytuowana  jest na niewielkim wzgórzu, które jet prawie całe zalesione. San Martino nie jest zbyt duże, bardzo skromnie urządzone. A widoki z tarasu niezapomniane. Spacerując po ogrodzie wszędzie unosi się zapach pomarańczy, rozmarynu, mięty, tymianku, bazylii... Przyjemnie było spędzić tutaj czas...