Napotkane perełki...

Warzywa - Owoce

Pomidor...perełka wśród warzyw

 

Addio pomidory

Addio ulubione

Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół

Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej

Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół

To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty

Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ...

w te witaminy przebogaty...

Addio pomidory, addio utracone

Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł...

Addio pomidory               Jeremi Przybora

Jest pełnia zimy... Hmmm, a ja marzę o pomidorach ze swojego warzywnika. I chociaż ubiegłe lato mieliśmy deszczowe... to pomidory obrodziły... Są wspaniałym wspomnieniem, tych kilkunastu słonecznych dni... Pomidor, któż go nie zna, ileż on ma amatorów. Pomidor, warzywo w obecnych czasach doskonale znane, doceniane, rozpowszechnione i używane w wielu kuchniach świata. Jest dostępny przez cały rok. Przez botaników zaliczany do...owoców. Rósł w stanie dzikim w Ameryce Południowej; w kraju Azteków, Majów, w Ekwadorze, Boliwii i Peru.

To właśnie Ameryka Południowa i Środkowa jest jego ojczyzną. Początkowo był wielkości wiśni. Około X wieku Aztekowie i Majowie zaczęli go udomawiać. Pilnie obserwowano proces hodowli, zauważając, że powiększa swoją objętość i "puchnie" co w ich języku znaczyło "tomata". Do Europy pomidory dotarły z dzikiej Ameryki około 1548 roku. Przywieźli je żeglarze hiszpańscy lub portugalscy. W Europie, bardzo różnie nazywano pomidory; złotymi, boskimi, peruwiańskimi jabłkami.

Początkowo uważano, że jest to roślina trująca. Później, że wywołuje szał miłosny... Wiemy, że ani jedno, ani drugie nie jest prawdą, a pomidory są przez wielu wręcz uwielbiane. I może wywołują szał... lecz nie miłosny tylko ...podniebienia.

W Europie, początkowo pomidory były rośliną ogrodową i dekoracyjną. W Europie Południowej, ze względu na ciepły klimat mogły rosnąć nawet kilka lat. I to właśnie tutaj zaczęto uprawiać je najwcześniej do celów spożywczych. Początkowo był to pokarm dla najbiedniejszych. Europejczyków odstraszał nieprzyjemny zapach liści, a dzisiaj... robi się perfumy z nutką zapachową liści pomidora.

W ciągu tysiąca lat, ku naszej radości, wyhodowano setki szlachetnych odmian pomidorów. I chociaż mamy; niskie i wysokie, czerwone, żółte  i zielone, gruntowe i tunelowe, to jednak pomidor, pomidorowi nie jest równy. Mamy pomidory słodkie i kwaśne, malinowe, koktajlowe i gronowe,wczesne i późne, miniaturowe i bycze serca... Ludność w Polsce poznała pomidora w czasie i wojny światowej. Pojawiły się wraz armią rosyjską w latach 1914 -1915.

Dopiero w latach 60 XX wieku w Polsce zaczęły się pojawiać pomidory bułgarskie, które dzięki swojemu smakowi przyczyniły się do większego zainteresowania tymi warzywami. Kiedy poznano wspaniały smak i zalety pomidora a podaż wzrastała, zaczęto hodować je na dużą skalę.

Prawie w każdym warzywniku, na każdej działce stały się niemal podstawowym warzywem. Pomidory to skarbnica witamin A, B, C, i E, i soli mineralnych. Najsmaczniejsze i najzdrowsze są te hodowane ekologicznie, i te dojrzewające na krzaczku w ogródku. Jaka to przyjemność, zerwać samemu, piękny, dorodny, dojrzały, pachnący słońcem, czerwony lub żółty owoc pomidora. Uwielbiam to robić, co za rozkosz, wąchać ten zapach liści, pomidorów...

Pomidory zadomowiły się w kuchniach wielu krajów śródziemnomorskich, ale i w Polsce znalazły swoje , wysoko punktowane miejsce. Któż z nas nie uwielbia naszej polskiej zupy pomidorowej czy gołąbków z kapusty w sosie pomidorowym ?... a suszony pomidor, to już nie tylko włoski rarytas... Wiele z nas, opanowało niemal do perfekcji czynność suszenia pomidorów...

Pomidor doczekał się uwielbienia w wierszach " Pan pomidor wlazł na tyczkę "... i w piosenkach "Addio pomidory ", bo dlaczego go nie wielbić, jest przecież taki pyszny, niemal doskonały...

Ogródkowe pomidory są ponad wszystko, ponad wszystko są zniewalające, mają cudowny smak, zapach, i są zawsze takie dorodne...Teraz zimą o nich marzę i śnię...bo kiedy muszę iść do sklepu i kupić "sztuczne pomidory", to moje serce aż łzawi... Kiedy zbliży się wiosna, sieję, pikuję i sadzę swoje pomidory, abym mogła przez całe lato cieszyć się swoimi doskonałymi pomidorami. Bo swoje pomidory to...pychotka.

A kiedy przychodzą pochmurne, szare, zimowe dni jak teraz...rozmrażam owoce pomidorów, otwieram słoiki z pomidorami, a w całym mieszkaniu znowu pachnie latem, słońcem... i pomidorami.