" Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi,
narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w wielkość, i nie chce ludzi
wielkich, kończy się" . Prymas Stefan Wyszyński
Na skraju parku, na ławeczce, przysiadła księżna Maria Krystyna. Zadumana, zaczęła
opowiadać mi historię jej ukochanego miasta, Żywca. Maria Krystyna, ostatnia z rodu
Habsburgów żywieckich, spędziła tutaj lata młodości i tutaj powróciła po latach tułaczki.
Postanowiłam pojechać do Żywca i zobaczyć co jest tutaj tak interesującego, że warto
wracać po wielu latach... Byłam zaskoczona pięknem tego miejsca. Możemy podziwiać kilka
unikatowych zabytków na miarę światową w tym, kompleks zamkowo-parkowy
Habsburgów. W jego skład wchodzą: Stary Zamek, Nowy Zamek zwany Nowym Pałacem
oraz ogromny park zamkowy...
Historia Żywca jest bardzo odległa i burzliwa. Sięga czasów celtyckich. Dobra zmieniają
właścicieli, w 1467 roku trafiają w ręce króla Kazimierza Jagiellończyka. Jagiellończyk, nadaje
Żywiecczyznę Komorowskim, herbu Korczak. Ci, na miejscu starej warowni, budują zamek
z kamienia łamanego. Jest to forteca obronna z czterema basztami. W drugiej połowie XVI w
zamek zostaje przebudowany w piękną renesansową rezydencję. Żywiecczyzna, nie ma
szczęścia do właścicieli. Ostatni z rodu Komorowskich, Michał prowadzi hulaszczy tryb życia.
Bankrutuje. Zmuszony jest sprzedać rodowe dobra. Kupują je Wazowie. Zmieniają się
właściciele i zamek wielokrotnie się zmienia. Żywiec, podczas potopu szwedzkiego zostaje
zdobyty i zniszczony. Kolejnymi właścicielami zostaje ród Wielopolskich herbu Starykoń...
To za Wielopolskich zamek zostaje przebudowany w stylu barokowym. Założono park
o powierzchni 25 hektarów. Przychodzi XIX wiek, dobra żywieckie przechodzą w ręce
Habsburgów, którzy okazują się dobrymi, przedsiębiorczymi gospodarzami. Mało tego, oni
czują się Polakami. Przyjmują polskie obywatelstwo, które zostaje im odebrane przez
władze PRL po II wojnie światowej. Wszystkie posiadłości Habsburgów przechodzą na
skarb państwa. Zamek Stary i Pałac Habsburgów stają się własnością miasta Żywiec.
Na tereny zamkowe i parkowe, wchodzimy przez jedną z barokowych bram. Oczom naszym
ukazuje się śnieżno-biała budowla. Elewacja zamku, to dzieło Habsburgów. Imponująco
wygląda wieża północno-wschodnia. Z zachwytem patrzę na narożniki elewacji. Szczyt
wieży jest bardzo ciekawie ozdobiony. Na jednej ze ścian, tablica pamiątkowa poświęcona
Kazimierzowi Jagiellończykowi, ufundowana przez Habsburgów. Przez niewielkie drzwi
wchodzimy na dziedziniec zamkowy. Jestem trochę zdziwiona i zaskoczona. Mam wrażenie,
że znajduję się na Wawelu lub na zamku w Niepołomicach. Ten jest jednak mniej okazały.
Na krużganki nie ma wejścia, ale dziedziniec można oglądać ile tylko się chce. Arkady, na
parterze są z kolumnami toskańskimi. Na I piętrze są kolumny jońskie. Zaś II piętro posiada
słupy żeliwne, które zastosowano w XIX wieku w miejsce drewnianych. W zamku możemy
podziwiać kilka portali, od gotyckich po barokowe...
Kiedy Habsburgowie przejęli Żywiec we władanie, dokonali wiele cennych i korzystnych
zmian. Stary Zamek został przebudowany w stylu neogotyckim. Zbudowano Nowy Zamek
zwany Nowym Pałacem. Przekomponowano park, który wcześniej był w stylu włoskim, na
styl angielski krajobrazowy. Nowy Zamek robi wrażenie. Kremowa elewacja, przepięknie
prezentuje się w promieniach słońca. Nie można go zwiedzać. Znajduje się tutaj Zespół
Szkół Drzewnych i Leśnych. Nowy Zamek został zbudowany na miejscu dawnych oficyn
zamku Wielopolskich. W jednym ze skrzydeł dawnej rezydencji, zamieszkała księżna
Maria Krystyna. Pałac Habsburgów wybudowano w stylu klasycystycznym. Teraz rozumiem,
dlaczego ostatnia z Habsburgów pragnęła wrócić do Żywca, bo to niezwykłe miejsce,
czarowne, malownicze, przesiąknięte polską historią...A księżna cały czas czuje się Polką...
mała moja maleńka
chwieją się żółte mlecze
w dolinę napływa gór cień
cichy odwieczerz
brodzi w zmierzchowym nurcie
już późno Wieczorem Józef Czechowicz
Uwielbiam maj, bo wtedy też zakwita mniszek. Złoci łąki, pola, przydroża, trawniki. Roślinę,
praktycznie możemy spotkać wszędzie. Mniszek lekarski jest bardzo popularnym i cennym
ziołem. Z każdym rokiem staje się coraz sławniejszy, a staje się to za przyczyną miodu
majowego. Przez niektórych, uważany za chwast. Jest masowo tępiony z zadbanych
ogrodowych trawników. W wielu krajach dużo wcześniej doceniono jego wartości lecznicze.
Z jego młodych, wiosennych listków sporządza się smaczne surówki. Mniszek lekarski
nazywany jest różnie. Został nazwany " mniszkiem", ponieważ po zdmuchnięciu owoców
z puchem, pozostaje łysa główka, otoczona wianuszkiem zeschłych listków. Faktycznie,
wygląda jak miniaturowa główka ...mnicha. Kolejna nazwa to mlecz, mleczaj. Jego kwiaty
osadzone są na łodyżkach, które po przełamaniu, wydzielają biały sok - mlecz. Mniszek
przekwita i wtedy tworzy się delikatna, puchowa kula. Przypuszczam, że każdy zrywał
powolutku, puszyste kule i delikatnie w nie dmuchał. Puszek się rozsiewał i znikał, stąd
nazwa dmuchawiec i "męska słabość"... Urszula, w swej legendarnej piosence śpiewała :
...Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni
Posłuchaj
Muzyka na smykach gra
Do Ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham, płonę i znikam
Chodź ze mną...
Mniszek lekarski, tak jak każde zioło zbieramy w słoneczne dni. Teraz przyszła pora na
zbieranie mniszka i robienie z niego majowego miodu. Miód jest doskonały na wiele
schorzeń. Leczy się nim przeziębienia, kaszel, chrypkę, uodparnia organizm. Miodek ma
wiele cennych składników. Posiada właściwości wzmacniające i oczyszczające organizm.
Jest stosowany w chorobach wątroby, dróg żółciowych, niewydolności nerek...Od kilku lat,
robię miód z mniszka. Uważam, że jest pyszny a przede wszystkim zdrowy...
W moim ogrodzie, też rośnie dosyć dużo mniszka lekarskiego. Nie wyrywam go. On mi nie
przeszkadza. Ze względu na biegającego psa po ogrodzie, to wspaniałe ziółko nie może być
zrywane. Zbieram go na mojej łące poza ogrodem...
Oto przepis na miód z mniszka lekarskiego.
500 główek kwiatostanowych,
1 cytryna,
1 duża pomarańcza,
1 kg cukru,
1 l wody...
Zrywam same kwiaty mniszka bez łodyżek. Połowę z nich wykładam na ścierkę, aby wyszły
z nich wszystkie robaczki. To samo robię z drugą porcją. Przebrane, wkładam do garnka
i zalewam wodą. Kroję w plastry, wyparzone owoce. Gotuję 20 min. Cały wywar odstawiam
na 24 godziny. Na drugi dzień, przecedzam przez dwukrotnie złożoną gazę i wygniatam
kwiaty. Wsypuję cukier i gotuję około 1 godziny. Gorący miód zlewam do słoiczków
i zakręcam. W trzecim dniu miód pasteryzuję przez 15 min. Odstawiam do góry dnem.
Wystudzony, wynoszę na półkę...
W piękny, słoneczny, majowy dzień udaję się do Beskidu Żywieckiego. Tutaj między Rajczą
a Węgierską Górką, koło Żywca, znajduje się Milówka. Miejscowość znana jest z braci
Golców, liderów i założycieli Zespołu Golec uOrkiestra oraz Leśnego Grodu...Leśny Gród
położony jest w malowniczym, zalesionym terenie, na południowym stoku Prusowca. Na
stoku tej góry założony został, tarasowy, ogród botaniczny...Wyobrażam sobie jak bajecznie
musiał wyglądać jeszcze tydzień temu. Na kilku hektarach kwitło kilkaset tysięcy kwiatów
cebulkowych: krokusów, storczyków, hiacyntów, tulipanów, żonkili, narcyzy, szafirków...
Teraz możemy zobaczyć jeszcze kwitnące kwiaty, ale ich czas kwitnienia już się kończy...
Niestety, taka przyjemność przeszła mi koło nosa... Na terenie Leśnego Grodu założono
5 stawów, w których pływają ryby i kumkają żaby. Jet tutaj niezliczona ilość oczek wodnych,
małych wodospadów bowiem woda, pokazana jest tutaj jako symbol życia. Jestem w swoim
żywione, ponieważ kwiaty rosną tutaj wszędzie...Wychodząc pod górę, rosną wzdłuż
poboczy. Witają nas kępy żonkili, rosnące przy głównej alei prowadzącej na teren ogrodu.
Posadzono je na skarpach, poletkach i wzdłuż alejek, które wiją się po calym zboczu góry.
Stok górski dosłownie naszpikowany jest symbolicznymi rzeźbami. To one stanowią oprócz
kwiatów, największą atrakcję tego miejsca. Są ich tutaj setki a może tysiące? Wykonano je
z drewna świerkowego. Nawiązują tematycznie do różnych kultur m.in Inków, Azteków,
Majów, Chińczyków...Z daleka widać 14 a może 15 metrową rzeźbę, to posąg Światowida.
Na posągu przedstawione są twarze nawiązujące do historii i religii świata. Posąg
zakończony jest dłońmi, skierowanymi ku niebu...Spacerując zauważa się ogromną ilość
symboli...Nie można przejść obok nich obojętnie. Zatrzymujemy się, zastanawiamy,
rozmyślamy a przede wszystkim podziwiamy...
Spacer po ogrodzie botanicznym to prawdziwa przyjemność. Słychać kumkające żaby,
gdaczące kury, beczące owce, pokrzykujące pawie...Te i wiele innych zwierzęcych atrakcji
zostało tutaj zgromadzonych...Jest i zagroda dla byczków, w której są dostojne, dwa duże
zwierzęta oraz mały cielak...Spacerując krętymi alejkami co rusz, podziwiamy tematy
orientalne. Jest ogród japoński, ścieżki Feng Shui...Rośnie tutaj mnóstwo różnorodnych
drzew i egzotycznych roślin. Ogród jest wielką atrakcją dla dzieci. Stworzono liczne place
zabaw, huśtawki...mogą podziwiać i poznawać: króliczki liliputki, bażanty, kozy, złote rybki...
Wśród drzew, krzewów i kwiatów stworzono wiele miejsc odpoczynku z fantazyjnymi
siedziskami, ławami, stolikami. Są kameralne, przytulne i bardzo zaciszne. Poustawiano
grille, z których korzystają turyści posiadający własny prowiant...Ciekawostką są punkty
widokowe. Ustawione na palach lub w formie kręconych schodków pnących się w górę...
Z punków widokowych można podziwiać Leśny Gród oraz panoramę Beskidu Żywieckiego.
Sądzę, że w każdej porze roku, to miejsce cieszy się popularnością ze względu na
fantastyczne położenie geograficzne oraz zapewnioną ciszę i spokój...
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 81 739 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Każdy komentarz jest dla mnie ogromną nagrodą. Za wszystkie bardzo dziękuje!!! Mam na imię Łucja....Podróżowanie, zwiedzanie, poznawanie nowych miejsc, to wielka przygoda... To jedna z moich pasji. ...
więcej...Każdy komentarz jest dla mnie ogromną nagrodą. Za wszystkie bardzo dziękuje!!! Mam na imię Łucja....Podróżowanie, zwiedzanie, poznawanie nowych miejsc, to wielka przygoda... To jedna z moich pasji. To jest to co lubię i co mnie fascynuje. Moją nową pasją, dopiero raczkującą jest fotografowanie. Robiąc zdjęcia chciałabym uchwycić piękno otaczającego świata...
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: